sobota, 1 listopada 2008

poniedziałek, 20 października 2008

Wieczór A

































Wieczór A

Nie było tak źle, jak to
opisywała Szymborska;
Żadnej rodziny.
Przyjaciele, znajomi
(zawsze to jednak obcy).
Głos nie drżał, ręce spokojne
i suche. Kartki nie uciekały
z pola widzenia.

wtorek, 14 października 2008

środa, 8 października 2008

papużki na pradze

czerwona i żółta.
biegają po jeszcze zielonej trawie
obrzucając się liśćmi w kolorach
kurtek, które trzyma mamusia.

król maciuś pierwszy był filmem
w sam raz na niedzielę. jednak z obawy
przed papugowaniem, żadna z nich
nie wypowie się jako pierwsza.

nikt tego nie lubi. w tym wieku
lubi się naleśniki z serem, tiktaki
i kulki z pierścionkiem.

spacer z pawłem
jest tylko okazją żeby je zdobyć.

niedziela, 14 września 2008

Powiślanka

W białych bucikach wychodzisz na deszcz.
Woda jest ulubionym bolerkiem, ściska szyję
jak golf. Kruchymi palcami skubiesz kromkę
suchego razowca.

Gdy tamten mężczyzna zwraca uwagę, że w twoim
wieku powinnaś odżywiać się lepiej – wyciągasz
z kieszeni soczystą marchewkę.

Znów jesteś
małą dziewczynką w krótkiej spódniczce.

niedziela, 31 sierpnia 2008

Pożegnania



Na podstawie filmowej adaptacji powieści S. Dygata w reżyserii W.J. Hasa*


Mówić jak poeta -
Bez sensu, ale ładnie.

Zostać tutaj całą noc i być
Z nią, żeby nie musiała obsługiwać
Żadnego z tych głupców.

By nie stała się taka jak tamte.
Nie marnowała przyszłości i siebie
Dla przyjemności.

Szukać w życiu pozytywnych
Wartości. Cokolwiek dla niej
Miałoby to oznaczać.

Po pierwsze – pamiętać, że
Była jesień i że się skończy.
Ona zostanie hrabiną.

Po drugie – stać się kelnerem
Dla niej. Zagubionym jak portier
Staruszek. Jak ona.

* http://pl.youtube.com/watch?v=nNrT9ys6-EU

niedziela, 17 sierpnia 2008

Pęcice - plener



Tajemnica szósta


Co jeszcze może się zdarzyć. Może być tu.

Wszyscy wiemy o sobie zbyt wiele
by być tajemniczymi, albo przynajmniej
czegoś nie wiedzieć. Utracić coś pod wierzbą,
która czeka na swoją szczelinę i kurkę wodną.

Ktoś poszedł na cmentarz. Tam wszystko
jest jasne. Ktoś mógłby uderzyć na stację
i wrócić z paliwem. Brak chętnych.

Nic więcej nie może się stać.
Nawet najmniejszy ułamek
z dokładnością do kilku miejsc
po przecinku.

Kilku przecinków, które zostały.

piątek, 15 sierpnia 2008

gra w statki

tele kompromis portuje z ekranu.
cycki igrzyska i cyrk. zero siedem
zero zero. złam się i wyślij. gram
w statki przez gadu gadu. zaraz zaraz.
wielka bakteria przysiadła popatrzeć
czy nie mam chleba. nie. oszukuję.
udaję że nie.

piątek, 1 sierpnia 2008

Miasto Feniksa *

W mieście feniksa, żelbet i szkło
Mieszają się z gruzem
Tego co było:

http://miastofeniksa.pl/lang-pl/galeria/1-galeria/26-23-plac-krasiskich.html

Opustoszały przystanki:

http://miastofeniksa.pl/lang-pl/galeria/11.html

Mimo to, kierowcy autobusów
Pod zgliszczami kościołów
Szukają chętnych do jazdy:

http://miastofeniksa.pl/lang-pl/galeria/20.html

Hotele wznoszą się jak młode grzyby
Po nocnym bombardowaniu:

http://miastofeniksa.pl/lang-pl/galeria/5.html

Pył i kurz okrywa
Kapelusze stojące w rynku
I buty przechodniów:

http://miastofeniksa.pl/lang-pl/galeria/29.html

Dokąd zmierzają - nie lecąc kluczem,
A według klucza zrzucając ładunek?:

http://miastofeniksa.pl/lang-pl/galeria/32.html

Zapewne do pękniętego dzwonu.
Pomyśleć życzenie i dotknąć – jak
Pierwszy raz będąc w Warszawie:

http://miastofeniksa.pl/lang-pl/galeria/27.html

Kto jest bez winy
Niechaj wyjdzie na most:

http://miastofeniksa.pl/lang-pl/galeria/25.html

I spojrzy:

http://miastofeniksa.pl/lang-pl/galeria/4.html

Inwestycja złudzeń:

http://miastofeniksa.pl/lang-pl/galeria/18.html

dobrze wróżyna przyszłość.




* http://miastofeniksa.pl/

wtorek, 29 lipca 2008

Obce klimaty

Więc jednak się spełnia.

Obcy, o którym marzysz osiągnął
osiem milimetrów długości.

To już nie jest zwyczajna kuleczka
spod nosa, którą daje się schować
pod krzaczkiem rudawych włosków
nad górną wargą.

Czy kot Rademenes potrafił liczyć
do ośmiu?

Dziś w nocy,
Em otrzymał pierwszego kopniaka.
Próbuje się porozumieć ze swoim obcym.

wtorek, 22 lipca 2008

Jak rozmawiać z Angolem

Do you? I don’t.

Do you mind if we drink
a bottle of white wine
tonight?

Remember,
we could drive that oldest
car of our life
in the second act
of the opera.

We could…nevermind.

Do you mind if we are drunk?



Dancing

They are dancing.
Here is the grave of Columbus
and Vangelis is playing.

They took us for an ancient journey
in this oasis.

Here comes Roxanne.

They are still dancing.

środa, 9 lipca 2008

haiku

Tup tup. Ruch głową
i fru. Tup tup. Tup tup tup.
Wróbel na stole.

czwartek, 3 lipca 2008

Gorzów

Wypadają włosy.
Brzuch rośnie.
Stoi pod murem
i dmucha.

Nikt nie pamięta,
że grał w Opolu. Saksofon
ten sam.

Bezmięsny jazz
płynie jak Warta
pomiędzy murami kamienic
i uliczkami. Zamknęli club.

I na to wszystko summertime.

Elvis jęczy.
Krzesła już puste.
Wyciągam cię.

W domu
podaję najlepszą szynkę,
jaką można dostać
w osiedlowym dyskoncie.

Ubliżasz mi,
że to mielonka.